Dzisiejsza niedziele (wyjatkowo upalna) spedzilismy z niecierpliwie oczekujacymi na sunie wilczaka Joanna i Andrzejem. Joanna miala juz okazje poznac naszego urwisa, teraz przyszla kolej na Andrzeja. Rozlozylismy piknik, Andrzej zaczal od przygotowan sprzetu wedkarskiego: przede wszystkim zaneta..oj....pyyyychaa.
Ciąg dalszy "Upalna niedziela nad woda"
Cheitan jest cwaniak i uparciuch...nadal nie moge sie przyzwyczaic, ze wilczak jednak rozni sie od ONa . Pomysly ma nie z tej ziemi i jedno czego na pewno nie moge o nim powiedziec to ze jest glupi...
Ciąg dalszy "Zly pies / dobry pies ...?"
Na swiecie pojawil sie nowy miot wilczakow, w drodze jest kolejny a zimowe pokolenie rosnie i miewa przygody.
Zrobilo sie cieplo wiec czas by nauczyc mlodego plywac, w potoczku nogi moczy juz od dawna ale nie mial dotychczas okazji do zanurzenia chocby grzbietu.
Ciąg dalszy "Wodne przypadki Cheitana"
intensywnosc opisow Cheitana nam sie zmniejszyla bo taka naturalna kolej rzeczy: przetrwalismy pierwsze istotne zmiany i teraz po okresie burzy i naporu zycie sie toczy..szczeniak rosnie...o wlasnie! To jedno wychodzi mu znakomicie!
Ciąg dalszy "Uach..po przerwie"
Pamietacie "niezapowiedziane wizyty" ? No to wlasnie taka mielismy 2 maja, najpierw byly zakupy , potem sprzatanie....jak juz wszystko bylo gotowe nastapilo pelne napiecia oczekiwanie....
Ciąg dalszy "Zjazd rodzinny czyli wilczaki w Warszawie"
« poprzednia strona
(Strona 1 z 1, łącznie 6 wpisów)
następna strona » Strona startowa