Jest takie powiedzenie „nigdy nie mów nigdy”, jakbym miała przypadkiem zapomnieć to Chey mi właśnie przypomniał . Od dłuższego czasu młody nie jest zamykany, szkód nie czyni...uśpił więc naszą czujność, nie na długo ... Dwa dni temu, po powrocie z pracy Roman zauważył, że powyciągane są szuflady z jego narzędziami. Cóż, widać młody postanowił zostać małym majsterkowiczem J Ale poza bałaganem, niewielkim w sumie, nic się nie stało....no poza spuchniętą psią mordą. Pierwsza myśl : pszczoła . Co niby miałaby robić pszczoła w środku zimy (mimo wiosennej aury) tego nie wie nikt, ale nie czas był na zastanawianie się nad zwyczajami owadów, trzeba było obejrzeć psa! Roman wywinął więc fafle, delikatnie, bo przecież takie użądlenie może boleć ! I co się okazało ? Żadna pszczoła ! Grzeczny robaczek śpi pewnie niewinnie w ulu.... nad dziąsłem przykleiła się wymienna końcówka Dremela
Jako, że była z dość chłonnego materiału to pod wpływem wilgoci przykleiła się na amen i została ....jakoś obeszło się bez interwencji lekarza
Cheitan- gamoń pogodził się z ciałem obcym w paszczy- bo nie miał innego wyjścia ...
No ok., wybryk z dzieciństwa mu się przypomniał... a niech mu....
Ale to nie koniec. Wspomnienia z dzieciństwa bywają na tyle atrakcyjne, że czasem ulega się pokusie powrotu do nich na dłużej. Dziś w pośpiechu wybiegania do pracy zapomniałam zamknąć sypialnię – czynność pilnowana zawsze bardzo skrupulatnie! Ale zdarza się....
Oczywiście bardzo-mądry- Cheitanek skwapliwie wykorzystał okazję. Otwarta sypialnia? To robimy imprezkę !!
Na początek zajął się kwiatkami... skoro ludzie śpią w pościeli, pies tez układa się w pościeli to dlaczego kwiatki mają być gorsze? Koniec z dyskryminacją roślin! One też mają swoje prawa! Najpierw należało wyścielić całe prześcieradło ziemią – to dość logiczne J Później poukładać kwiatki i na koniec przykryć je kołderką...szkoda by przecież było gdyby zmarzły .
Jak już kwiatki zostały utulone do snu mój designer poprzewieszał zdjęcia na ścianach... no właściwie to nie dokończył dzieła, bo skończył na zdjęciu .. na nowo nie zostały powieszone.. może mu koncepcji zabrakło ? Albo czasu, bo jeszcze w robocie była lampka. Chyba trzeba było naprawić przełącznik , w każdym razie na pewno go rozebrać oraz wykręcić żarówkę J Co ciekawe żarówka przy tym nie ucierpiała , tzn bańka jest nienaruszona ale i tak nie wiadomo czy działa bo przecież przełącznik jest rozebrany. Na koniec powyciągane zostały ubrania i rozwłóczone po całym mieszkaniu .
No i zdziwiony dozorca, że dziś Cheitan siedział w innym niż zazwyczaj oknieJ Acha.. klamka od okna tez niestety straciła swój pierwotny wygląd L
Powiadają, że istota inteligentna się nie nudzi.. fakt... pod warunkiem, że ma zabezpieczone odpowiednie tereny do działań 